Nieletni 02.09.2026

Zadbajmy o bezpieczeństwo najmłodszych

5-latek uciekł z galerii handlowej w Bydgoszczy, wsiadł do tramwaju i dotarł na drugi koniec miasta. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, ale to przestroga dla rodziców!

Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy

aleja Powstańców Wielkopolskich 7, 85-671 Bydgoszcz

W Bydgoszczy doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem 5-letniego chłopca, który wykorzystując nieuwagę rodziców, oddalił się ze sklepu obuwniczego w galerii przy ul. Fordońskiej. Dziecko, mierząc buty, zniknęło nagle z pola widzenia opiekunów, opuściło centrum handlowe i udało się na przystanek, skąd tramwajem pojechało aż na osiedle Kapuściska.

Szczęśliwym zbiegiem okoliczności malca zauważyli nastolatkowie, którzy wcześniej słyszeli w galerii komunikat o zaginięciu chłopca w żółtej koszulce. Skojarzyli, że to ten sam chłopiec, i poinformowali motorniczego. Ten z kolei powiadomił dyżurnego bydgoskiej komendy miejskiej.

Na miejsce skierowano policjantów ruchu drogowego, którzy przejęli dziecko na przystanku przy ul. Szarych Szeregów. W międzyczasie inny patrol pojechał sprawdzić, czy chłopiec z radiowozu to rzeczywiście zaginione dziecko. Gdy wszystko się potwierdziło, przerażona mama przyjechała na Kapuściska, aby odebrać syna. Do czasu jej przyjazdu funkcjonariusze otoczyli chłopca opieką i zajęli go rozmową.

Choć cała historia zakończyła się szczęśliwie, była to niezwykle niebezpieczna sytuacja dla tak małego dziecka, które samotnie poruszało się po mieście. Policja apeluje do rodziców i opiekunów o szczególną ostrożność i właściwy nadzór nad dziećmi, zwłaszcza w miejscach publicznych. Małe dzieci nie potrafią przewidzieć konsekwencji swoich zachowań, dlatego tak ważne jest, aby mieć je zawsze na oku.

Źródło: policja.gov.pl

TS

Tomasz Szczepankiewicz

Młodszy redaktor od kroniki: szybkie newsy, weryfikacja komunikatów i informowanie bez sensacji.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.