Sabotaż, kryptowaluty i weto prezydenta. Tusk: „Tu wszystko jest już czarno-białe”
Pożary w Skarżysku-Kamiennej i Lublinie – ślady sabotażu
W ostatnich kilkudziesięciu godzinach doszło w Polsce do dwóch groźnych pożarów, które – według wstępnych ustaleń – mogą być efektem celowych działań dywersyjnych. Pierwszy z nich wybuchł w zakładzie produkcyjnym Grupy WB w Skarżysku-Kamiennej, gdzie powstają systemy bezzałogowe wykorzystywane m.in. przez wojsko. Drugi objął halę produkcyjno-magazynową firmy JFG Composites w Lublinie, zajmującej się materiałami kompozytowymi.
Premier Donald Tusk, komentując sprawę przed posiedzeniem Rady Ministrów, nie pozostawił złudzeń co do oceny pierwszego z tych zdarzeń. – W przypadku Skarżyska-Kamiennej nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia, czyli do aktu sabotażu – mówił szef rządu. Jak dodał, w Lublinie brakuje na razie jednoznacznych dowodów, ale nie można wykluczyć, że i tam mieliśmy do czynienia z celowym podpaleniem.
„W przypadku Skarżyska-Kamiennej nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia, czyli do aktu sabotażu. W przypadku Lublina nie mamy tego typu dowodów, ale nie można tego wykluczyć”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Jak podkreślił premier, incydenty te wpisują się w szerszy schemat działań eskalacyjnych podejmowanych przez Rosję w całym regionie. – To nie są niestety pierwsze przypadki i z całą pewnością, co gorsza, nie ostatnie – ostrzegał Tusk, zapowiadając stały kontakt z przywódcami państw regionu w nadchodzących tygodniach.
Kryptowaluty jako narzędzie finansowania dywersji – weto prezydenta na celowniku
W ocenie rządu, kluczowym elementem walki z sabotażem jest ograniczenie możliwości finansowania działań przestępczych. Jak wskazują służby, kryptowaluty są coraz częściej wykorzystywane do rozliczania i opłacania sprawców takich ataków. Brak regulacji rynku kryptoaktywów w Polsce uniemożliwia skuteczną kontrolę tych transakcji.
Dlatego też premier zaapelował o odrzucenie w piątek w Sejmie trzeciego prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Ustawa, przygotowana przez rząd, ma wprowadzić mechanizmy pozwalające na identyfikację stron transakcji i blokowanie podejrzanych przepływów środków. – Proszę dać natychmiast znać wszystkim, którzy do tej pory blokowali tę ustawę, że zmienił pan zdanie, Panie Prezydencie, bo być może Pan nie przewidział ponurych konsekwencji tego weta – mówił Tusk.
„Nikt nie miał wątpliwości, że wetując i blokując tę ustawę, Prezydent utrudnia pracę naszym służbom, a ułatwia pracę dywersantom i Rosji, która planuje tego typu akcje przeciwko Polsce. Tu już nie ma o czym dyskutować. Tutaj wszystko jest już czarno-białe”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Opinia służb specjalnych w tej sprawie jest jednoznaczna – ustawa jest konieczna, aby utrudnić finansowanie aktów terrorystycznych i innych działań przestępczych. Zdaniem rządu, każde kolejne weto opóźniające wejście w życie przepisów działa na korzyść osób i organizacji odpowiedzialnych za akty dywersji na terenie Polski i Europy.
Autopoprawka do ustawy o najmie krótkoterminowym – mieszkańcy zyskają narzędzia
Podczas tego samego posiedzenia Rada Ministrów przyjęła autopoprawkę do projektu nowelizacji ustawy regulującej najem krótkoterminowy. Nowe rozwiązania dają wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym prawo do zakazywania prowadzenia takiej działalności w swoich budynkach. To odpowiedź na rosnący problem związany z uciążliwym najmem turystycznym w blokach mieszkalnych.
Premier podziękował członkom rządu za uwzględnienie jego argumentów dotyczących wzmocnienia praw mieszkańców. – Wszędzie tam, gdzie zagrożone będą porządek, bezpieczeństwo, elementarny komfort życia mieszkańców, tam będzie można podjąć decyzje wykluczające tego typu biznesy – zapowiedział Tusk. Autopoprawka zakłada, że większość przepisów wejdzie w życie dopiero w 2028 r., aby dać czas na przygotowanie się podmiotom działającym na tym rynku. Część regulacji – dotycząca sytuacji naruszenia porządku – zacznie obowiązywać natychmiast po uchwaleniu ustawy.
Co to oznacza dla mieszkańców Bydgoszczy?
Dla bydgoszczan, zwłaszcza tych mieszkających w ścisłym centrum, na Bartodziejach czy w okolicach Starego Miasta, problem krótkoterminowego najmu jest doskonale znany. W ostatnich latach w mieście lawinowo rosła liczba mieszkań wynajmowanych turystom przez platformy internetowe. Często wiąże się to z hałasem, zaśmiecaniem klatek schodowych i poczuciem braku wpływu na to, kto i kiedy pojawia się w sąsiedztwie.
Nowe przepisy, jeśli wejdą w życie, pozwolą wspólnotom mieszkaniowym w Bydgoszczy na podjęcie uchwały zakazującej najmu krótkoterminowego w danym budynku. To narzędzie, które może znacząco poprawić komfort życia mieszkańców kamienic przy ul. Gdańskiej, Dworcowej czy w rejonie Wyspy Młyńskiej. W praktyce oznacza to, że decyzje o prowadzeniu działalności turystycznej w blokach nie będą już zależeć wyłącznie od właścicieli mieszkań, ale również od sąsiadów.
W kontekście sabotażu i kryptowalut, dla Bydgoszczy istotne jest również to, że miasto jest siedzibą wielu firm z sektora nowoczesnych technologii, w tym związanych z obronnością. Wprowadzenie regulacji utrudniających finansowanie dywersji może zwiększyć bezpieczeństwo lokalnych przedsiębiorstw i miejsc pracy. To także sygnał, że rząd traktuje zagrożenia poważnie, a służby zyskają narzędzia do skuteczniejszego działania.
Najważniejsze fakty w skrócie
- 2 pożary – w Skarżysku-Kamiennej i Lublinie – w ostatnich dniach; pierwszy uznany za akt sabotażu
- 3 weta prezydenta do ustawy o kryptoaktywach – piątkowe głosowanie w Sejmie ma je odrzucić
- 2028 r. – planowana data wejścia w życie większości przepisów o najmie krótkoterminowym
- Natychmiastowe działanie przepisów dotyczących naruszenia porządku w najmie