Poniedziałek, 15 czerwca 2026
Imieniny: Wit, Jolanta, Bernard
Polityka Krajowa 10.06.2026 Wideo

Sejm odrzucił wotum nieufności wobec szefa MSWiA. Rząd wskazuje na wzrost bezpieczeństwa

Sejm nie poparł wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji. W czasie debaty premier Donald Tusk mówił o ochronie granic, służbach i rosnących napięciach społecznych.
Wideo Sejm odrzucił wotum nieufności wobec szefa MSWiA. Rząd wskazuje na wzrost bezpieczeństwa

Sejm zostawił ministra na stanowisku, a rząd broni bilansu działań

W Sejmie odbyła się debata poświęcona wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Wniosek nie uzyskał większości, a przeciwko jego przyjęciu zagłosowało 232 posłów. Oznacza to, że szef resortu pozostaje na stanowisku i nadal będzie odpowiadał za obszary kluczowe dla codziennego funkcjonowania państwa: policję, ochronę granic, zarządzanie kryzysowe i nadzór nad służbami podległymi MSWiA.

Premier Donald Tusk podczas sejmowej debaty przekonywał, że działania prowadzone przez rząd od początku kadencji miały służyć przede wszystkim wzmocnieniu bezpieczeństwa państwa. W jego wystąpieniu mocno wybrzmiał wątek ochrony granic przed nielegalną migracją, ale także odbudowy sprawności służb mundurowych. Dla zwykłych obywateli to nie jest wyłącznie spór polityczny prowadzony z mównicy sejmowej. Za tymi decyzjami stoją sprawy bardzo konkretne: liczba patroli, szybkość reakcji służb, dostępność funkcjonariuszy i zdolność państwa do działania w sytuacjach kryzysowych.

"O Polsce mówi się jako o najbezpieczniejszym miejscu w Europie. Od pierwszego dnia podejmowaliśmy decyzje w kraju i na forum europejskim, które zabezpieczyły nasze granice przed nielegalną migracją"

Donald Tusk, Premier

Szef rządu wysoko ocenił też samego ministra Marcina Kierwińskiego. Podkreślił, że w momencie, gdy Polska mierzyła się z trudną sytuacją, polityk zrezygnował z pracy w Parlamencie Europejskim i wrócił do kraju, by zaangażować się w pomoc dla osób poszkodowanych przez powódź. Ten element wystąpienia miał pokazać nie tylko polityczną lojalność, ale też gotowość do działania w warunkach nadzwyczajnych, gdy aparat państwa musi reagować szybko i skutecznie.

"Bardzo wysoko oceniam pracę ministra Marcina Kierwińskiego. Kiedy Polska znalazła się w potrzebie, zrezygnował z pracy w Europarlamencie, nie kierując się przywilejami, i bez wahania wrócił, by pomóc powodzianom"

Donald Tusk, Premier

Granice, policja i pieniądze dla służb. Co z tego wynika dla obywateli

Jednym z głównych argumentów przedstawionych w Sejmie była skuteczność działań dotyczących granic i nielegalnej migracji. Premier zaznaczył, że rząd podejmował decyzje zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim, by realnie wzmocnić ochronę polskiego terytorium. W praktyce ma to znaczenie nie tylko dla polityki zagranicznej czy relacji z Unią Europejską. Dla mieszkańców oznacza to także większy nacisk na stabilność państwa, przewidywalność działań służb i ograniczanie sytuacji, które mogłyby prowadzić do chaosu na granicy.

"Od dłuższego czasu o Polsce mówi się jako o jednym z najbezpieczniejszych miejsc w Europie. My nie bawiliśmy się – jak niektórzy – w makietę zapory na granicy i nie handlowaliśmy wizami. Podejmowaliśmy natomiast decyzje w kraju i na forum europejskim, które realnie wzmocniły ochronę polskiego terytorium przed nielegalną migracją"

Donald Tusk, Premier

Rząd przedstawił też dane dotyczące służb mundurowych, zwłaszcza policji. Od końca 2023 roku liczba policjantów wzrosła z około 93 tysięcy do ponad 102 tysięcy funkcjonariuszy. Jednocześnie liczba kandydatów do służby zwiększyła się z 15 tysięcy do 35 tysięcy osób. To liczby istotne nie tylko dla statystyk resortowych. Większa liczba funkcjonariuszy może oznaczać lepszą obsadę komisariatów, łatwiejsze tworzenie patroli, większą obecność policji na ulicach oraz szybszą reakcję tam, gdzie mieszkańcy oczekują pomocy.

  • Przeciwko wotum nieufności wobec szefa MSWiA zagłosowało 232 posłów.
  • Od końca 2023 roku liczba policjantów wzrosła z około 93 tys. do ponad 102 tys. funkcjonariuszy.
  • Liczba kandydatów do służby zwiększyła się z 15 tys. do 35 tys. osób.
  • Wprowadzono 30-procentowe podwyżki wynagrodzeń dla funkcjonariuszy.
  • Uruchomiono świadczenia mieszkaniowe dla służb.
  • Przyjęto program modernizacji służb mundurowych o wartości 13 mld zł.

W debacie podkreślono również, że wzmacnianie służb nie ogranicza się do samych etatów. Wprowadzono 30-procentowe podwyżki wynagrodzeń dla funkcjonariuszy, uruchomiono świadczenia mieszkaniowe oraz przyjęto program modernizacji służb mundurowych wart 13 miliardów złotych. Dla obywatela to ważne dlatego, że sprawne państwo potrzebuje nie tylko ludzi w mundurach, ale też odpowiednich warunków pracy, sprzętu, zaplecza lokalowego i motywacji do pozostania w służbie. Bez tego nawet najlepsze deklaracje o bezpieczeństwie pozostają tylko hasłami.

Premier mówił również o przywracaniu etosu służby w formacjach mundurowych. To sformułowanie może brzmieć ogólnie, ale w codziennym wymiarze chodzi o odbudowę zaufania do zawodu policjanta czy funkcjonariusza innych formacji, o lepszy nabór i większą stabilność kadrową. Jeśli więcej osób chce wstępować do służby, a ci, którzy już służą, mają lepsze warunki finansowe i mieszkaniowe, to państwo zyskuje większą zdolność do reagowania zarówno na przestępczość, jak i na nadzwyczajne sytuacje, takie jak klęski żywiołowe.

Premier ostrzega przed wrogością wobec ludzi ze względu na pochodzenie

Drugim ważnym wątkiem debaty była sytuacja społeczna i napięcia związane z pochodzeniem, rasą czy kolorem skóry. Donald Tusk ostrzegł w Sejmie przed narastającą falą wrogości wobec ludzi ocenianych przez pryzmat ich pochodzenia. Wskazał, że takie nastroje są coraz częściej wzmacniane przez liderów opozycji i mogą przynieść poważne skutki polityczne oraz społeczne. W praktyce chodzi o ryzyko dalszego podsycania konfliktów, pogłębiania podziałów i osłabiania zaufania wewnątrz wspólnoty obywatelskiej.

"Z pojedynczych wyzwisk robi się fala, która zagraża istocie Rzeczypospolitej. Polowanie, które trwa obecnie, widzieliśmy w Europie wielokrotnie i z reguły kończyło się katastrofą"

Donald Tusk, Premier

Premier zwrócił uwagę, że język życia publicznego ma bezpośredni wpływ na nastroje społeczne. Gdy politycy próbują budować poparcie na tropieniu różnic etnicznych czy genealogicznych, skutki szybko wychodzą poza parlamentarną debatę. Dla zwykłych ludzi oznacza to wzrost napięcia w codziennych relacjach, większą nieufność i przenoszenie sporów politycznych do szkół, miejsc pracy czy sąsiedztw. Taki klimat nie wzmacnia państwa, lecz utrudnia jego normalne funkcjonowanie.

"Jeśli będziecie kontynuować marsz w stronę brunatnego krajobrazu politycznego, prowadząc działania polegające na śledzeniu i lustrowaniu, to także staniecie się ofiarami tego trendu. Opamiętajcie się, jest jeszcze czas"

Donald Tusk, Premier

W wystąpieniu padł też apel o wierność wartościom republikańskim, które mają stanowić fundament państwa. Chodzi o służbę państwu, przestrzeganie prawa oraz równość obywateli. Premier zaznaczył, że w debacie publicznej nie powinno się oceniać ludzi na podstawie pochodzenia, rasy czy koloru skóry. To przesłanie ma znaczenie nie tylko symboliczne. W kraju, który chce być stabilny i bezpieczny, poczucie równego traktowania pozostaje jednym z warunków społecznego spokoju.

"Polacy żyjący w elementarnej zgodzie, nie szukający różnic etnicznych i genealogicznych – tylko tacy Polacy imponują światu i budują potęgę Rzeczpospolitej"

Donald Tusk, Premier

Na koniec debaty wybrzmiała jeszcze jedna teza: siłą Polski ma być różnorodność oraz przekonanie, że niezależnie od pochodzenia wszyscy obywatele pracują na dobro wspólne. W polityce bezpieczeństwa oznacza to spojrzenie szersze niż same granice i liczby funkcjonariuszy. Państwo jest silne wtedy, gdy potrafi jednocześnie chronić swoje terytorium, zapewniać sprawne służby i utrzymywać elementarną zgodę społeczną. To właśnie te trzy obszary – granice, służby i relacje społeczne – stały się osią sejmowej debaty wokół szefa MSWiA.